Christian Bale wciela się w spawacza Russella, który po wyjściu z więzienia i utracie niemal wszystkiego próbuje odnaleźć brata żołnierza (Casey Affleck), zaginionego w niejasnych okolicznościach, potwierdzając, jak dobrym jest aktorem. Kameralny dramat kryminalny rozgrywa się w industrialnym, przygnębiającym świecie ekonomicznej i moralnej depresji przy melancholijnej muzyce Pearl Jam, gdzie każdy radzi sobie sam, a sprawiedliwość wymierza się własnoręcznie. Zawiedzione nadzieje i stracone złudzenia bolą tu bardziej niż siniaki.
Warto obejrzeć ten film choćby po to, by raz jeszcze ujrzeć, jak dobrym aktorem jest Christian Bale. Jednak ten kameralny dramat kryminalny ma do zaoferowania o wiele więcej. Russell (Bale) haruje na podwójnych zmianach jako spawacz, spłacając po cichu hazardowe długi brata żołnierza (Casey Affleck). Jedna noc zmienia wszystko – zmęczony Russell w środku nocy powoduje wypadek samochodowy. Kolejne lata spędza w więzieniu, a gdy wychodzi, nie ma nic: pracy, ojca, dziewczyny. A brat wkrótce znika w tajemniczych okolicznościach. Oglądamy na ekranie świat przyszłości, w ekonomicznej i moralnej depresji, pejzaż industrialny i przygnębiający, okraszony melancholijną muzyką Pearl Jam. Każdy pozostawiony jest sam sobie, a sprawiedliwość wymierzać trzeba własnoręcznie. Jednak zawiedzione nadzieje i stracone złudzenia bolą bardziej niż siniaki.