Sześcioodcinkowa produkcja BBC przenosi na ekran powieść Wiktora Hugo z należytą atencją, rezygnując z rewolucyjnej agitacji na rzecz wiernego oryginałowi przesłania o miłosierdziu i ofiarowaniu samego siebie jako drodze do lepszego świata. Mimo konieczności skompresowania rozległej fabuły do sześciu godzin, adaptacja zachowuje ducha książki. Dominic West tworzy znakomitego Jeana Valjeana, dorównuje mu wzruszająca Lily Collins jako Fantine, a Olivia Colman i Adeel Akhtar w rolach małżeństwa Thénardierów kradną sceny na drugim planie.
Nareszcie. Po różnej jakości ekranizacjach musicalu (z oryginalnym dziełem Wiktora Hugo mającym niewiele wspólnego) telewizja BBC wyprodukowała sześcioodcinkowy serial „Nędznicy”, w którym arcydzieło francuskiego pisarza potraktowano z odpowiednią atencją. To już nie rewolucyjna agitka, lecz respektująca chrześcijańskie przesłanie opowieść o skrzywdzonych i poniżonych w XIX-wiecznej Francji, w której – zgodnie z literackim oryginałem – kluczem do budowy lepszego świata jest miłosierdzie oraz ofiarowanie samego siebie, czego dowodem dzieje Jeana Valjeana. Andrew Davies, spec od telewizyjnych wersji klasyki, musiał troszkę pokombinować, by skompresować potężną powieść do sześciu godzin projekcji, ale pozostał wierny duchowi oryginału. Dominic West jako Valjean jest znakomity, dorównuje mu Lily Collins jako Fantine (hańba temu, kto nie uroni łzy), a na drugim planie w roli występnego małżeństwa Thénardier sceny kradną Olivia Colman i Adeel Akhtar.