ReżyseriaPaweł Chochlew
WystępująMichał Żebrowski, Robert Żołędziewski, Jan Englert, Piotr Adamczyk
Rok produkcji2013

Konflikt dwóch oficerów o skrajnie różnych poglądach na dalszą obronę osamotnionego Westerplatte powinien być filmowym samograjem, lecz zdaniem Piotra Goćka twórcom zabrakło pomysłu na opowiedzenie tej historii. Świetni aktorzy nie mają czego grać, topografia placówki pozostaje nieczytelna, a udane epizody nie składają się w większą całość. Recenzent docenia wykonane za niewielkie pieniądze efekty, ale za klęskę filmu obwinia scenariusz i dziwaczne pomysły na „nowoczesne” ujęcie historii.

T

o słaby film – nie dlatego, że próbuje przenicować mit Westerplatte, ale dlatego, że brakuje w nim pomysłu na opowiedzenie fabuły, która zdaje się samograjem: oto dwóch oficerów o skrajnie odmiennych poglądach na to, co załoga osamotnionej placówki powinna zrobić. Kolejna odsłona polskiego dylematu: „Bić się czy nie bić?”. A jeśli bić, to jak długo? Zamiast tego mamy gromadę świetnych aktorów snujących się po planie, bo nie wiedzą, co grać. Do końca nie wiemy, jaka właściwie jest topografia Westerplatte, a kilka świetnych epizodów nie łączy się ze sobą w coś większego. O dziwo, to nie budżet jest przyczyną klęski filmu – za niewielkie pieniądze wykonano niesamowitą robotę (sprawdźcie w „Making of…”, co nakręcono, a co dodano w komputerze). Zawalony jest scenariusz, a pomysły na „nowoczesne” pokazanie całej historii sprawiają, że momentami nie wiemy, co to za kino: dziwaczny „bałtycki gotyk” czy inne licho?

← PoprzedniaNastępna →