Historia Raya Donovana od lat rozgrywa się na styku dwóch światów – bezwzględnej pracy specjalisty od zamiatania cudzych brudów oraz mocno połamanej, lecz zżytej ze sobą rodziny. Duet Lieva Schreibera i Jona Voighta należy do najlepszych aktorskich par dzisiejszej telewizji, a inteligentny scenariusz i rozwój bohaterów przywodzą krytykom na myśl poziom „Rodziny Soprano”. W siódmym sezonie Ray próbuje znaleźć drogę do odkupienia, lecz wikła się w coraz poważniejsze kłopoty, bo nie da się uciec od konsekwencji dawnych decyzji.
Rozpoczęta w 2013 r. opowieść o Rayu Donovanie od pierwszych odcinków rozgrywała się w dwóch światach. Pierwszy to strefa cienia, w której na życie zarabia główny bohater, zamiatający brudy mogące obciążać jego bogatych, sławnych i wpływowych klientów. Pięścią, pistoletem, szantażem – Ray potrafi wszystko i jest piekielnie skuteczny. Drugi świat to rodzina, mocno połamana, ale ze wszystkich sił trzymająca się razem, choć Ray jej tego nie ułatwia. Liev Schreiber w roli tytułowej i Jon Voight jako jego ojciec szelma tworzą jeden z najlepszych duetów aktorskich, jakie można zobaczyć w dzisiejszej telewizji, a inteligentny scenariusz i ciekawa ewolucja wszystkich bohaterów sprawiają, że krytycy przebąkują już o dziele na miarę „Rodziny Soprano”. Siódmy sezon, pokazywany w Polsce od początku grudnia przez HBO, pokazuje Raya, który próbując znaleźć drogę do odkupienia, wikła się w coraz większe kłopoty. Nie da się bowiem uciec od skutków złych decyzji z przeszłości.