Miniserial przedstawia prawdziwą historię Charlesa Ingrama, który wraz z żoną i jej bratem oszukał brytyjskich „Milionerów” i wygrał milion funtów. Piotr Gociek chwali lekką, wartką i ironiczną reżyserię Stephena Frearsa, satyrę na brytyjską kulturę pubowych quizów oraz znakomite role Matthew Macfadyena, Sian Clifford i Michaela Sheena.
H
istoria wydarzyła się naprawdę – nieco gapowaty i safandułowaty brytyjski oficer Charles Ingram do spółki z żoną i jej bratem okpił system (czytaj: telewizję) i wygrał milion funtów w brytyjskiej edycji „Milionerów”. Wszystko działo się niemal dwie dekady temu, tuż przed atakiem na World Trade Center. Spektakularne oszustwo nie zdobyło więc początkowo aż tak wielkiego rozgłosu, zmienił to potem proces, relacjonowany przez media nie tylko w Wielkiej Brytanii.
Miniserial Stephena Frearsa to jednak coś więcej niż tylko opowieść o sprytnym, bezczelnym przekręcie, to także satyra na jeden z filarów brytyjskości, czyli kulturę pubową. Oraz ironiczny obraz tego, co dzieje się w mediach (właściwie: działo się w mediach sprzed epoki Internetu), gdzie zastępy specjalistów od programowania telewizyjnego głowią się nieustannie nad tym, jak sprzedać to, co stare, jako nowe i jak uczynić nowe na tyle znajomym, żeby sprzedawało się jak stare. Mało kto pamięta, jak wiele formatów telewizyjnej rozrywki to pomysły stare jak
samo BBC, poczynając od „Tańca z gwiazdami”, a skończywszy na rozmaitych „quiz show” – wszak „Milionerzy” nie są niczym innym jak odświeżeniem zabawy, która obecna była w telewizji od zawsze. Stephen Frears opowiada lekko, wartko i zabawnie, z odpowiednią dozą brytyjskiej ironii – jak przystało na ikonę angielskiego kina. Osobne słowa uznania należą się aktorom. W roli mjr. Ingrama oglądamy Matthew Macfadyena (był gwiazdą serialu „Ripper Street”), który wypada znakomicie, równie dobrze jak w „Sukcesji” produkowanej przez HBO. W roli jego żony obsadzono Sian Clifford (znamy ją m.in. ze „Współczesnej dziewczyny”) i też był to strzał w dziesiątkę. Sporą niespodzianką jest występ Michaela Sheena, niemal nie do poznania pod charakteryzacją, która zmieniła go w Chrisa Tarranta, jedną z ikon brytyjskiej rozrywki telewizyjnej. Tarrant prowadził oryginalnych „Milionerów” od 1998 do 2014 r., a Sheen wciela się w jego postać wyśmienicie.