ReżyseriaJesse V. Johnson
WystępująScott Adkins, Ray Stevenson
Rok produkcji2018

Pozbawiona uroku podróbka „Johna Wicka” i wczesnego Guya Ritchiego.

Jedyną zaletą tej produkcji jest to, że trwa tylko 105 minut. A przecież mogłaby dłużej. Tytułowy „Pan Wypadek” to zabójca do wynajęcia, specjalizujący się w robotach upozorowanych na nieszczęśliwe wypadki. Pracuje dla specyficznej firmy, która zatrudnia typów dużo bardziej obleśnych i bardziej sadystycznych od niego. Taka branża. Wszystko układa się dobrze dopóty, dopóki pewnego wieczora przedstawiciel jednego z klientów nie zapragnie zabić naszego bohatera i to zanim Pan Wypadek dowie się, że ktoś sprzątnął jego eksdziewczynę. Ta słaba podróbka „Johna Wicka” i pełnych czarnego humoru wczesnych filmów Guya Ritchiego nie ma za grosz uroku dzieł, z których zrzyna. Są filmy B-klasowe, które przypominają, jak fajną zabawą potrafi być kino. Są i takie, które po prostu obrażają inteligencję widza. „Pan Wypadek” to ten drugi przypadek. © ℗ wyst. Scott Adkins, Ray Stevenson, Ashley Greene

← PoprzedniaNastępna →