ReżyseriaJohn Addis
WystępująAntonia Thomas, Craig Roberts, Blake Harrison, Luke Fetherston
Rok produkcji2023

Nękani bezsennością Lisa i Danny spędzają noce na wideorozmowach, podczas których najdrobniejsze codzienne sprawy przeradzają się w absurdalne przygody. Piotr Gociek zauważa, że bohaterowie początkowo mogą irytować, szczególnie lękający się wyjścia z mieszkania Danny, lecz z czasem odsłaniają samotność i pragnienie bliskości. Serial przedstawia jako ciepłą, zabawną komedię romantyczną o postlockdownowej izolacji, relacjach budowanych przez ekrany oraz pokoleniu nadwrażliwym i nieprzystosowanym do zwyczajnego życia.

Para nękanych bezsennością przyjaciół prowadzi nocne pogawędki o wszystkim, a właściwie o niczym. Tak jak w dialogach z „Kronik Seinfelda” zapalnikiem bywają najdrobniejsze rzeczy z codziennego życia, a opowieści szybko przyjmują absurdalny kształt. A jako że oboje mają kłopoty w kontaktach z innymi ludźmi, to i w ich życiu najprostsza sprawa – zamówienie pizzy czy wyprawa do apteki – kończy się spiralą dziwnych wydarzeń. Trochę tak, jak zaczynając od detalu, Jaś Fasola sprowadzał w końcu na siebie tornado wrogich okoliczności. Jednocześnie Lisa (Antonia Thomas) i Danny (Craig Roberts) są postaciami bardzo różnymi: on lekko zaburzony, lęka się

wyjść z własnego mieszkania; ona żyje w związku z troskliwym, choć nieco nudnym mężczyzną i kocha nad życie małą córeczkę, ale nieustannie coś wokół niej się dzieje. Bezsenność to zatem jedyna rzecz, która ich łączy. Ale czy to możliwe, żeby tylko to wystarczyło do stworzenia zabawnej, choć przecież intymnej relacji (za taką mam długie nocne rozmowy z kimś, kto zawsze jest po twojej stronie)? Możliwe, kiedy mamy do czynienia z komedią romantyczną, a tak jest w przypadku „Nocnych rozmów”. Nowy brytyjski serial Apple TV+ z początku może irytować, bo wahamy się, czy polubić głównych bohaterów – zwłaszcza Danny wydaje się wielce irytujący. Potem dostrzegamy, że za fasadą dziwactw kryją się po prostu

samotni i spragnieni miłości ludzie, którzy – zaczynamy myśleć – zasługują na więcej. „Nocne rozmowy” są serialem postpandemicznym, czy bardziej „postlockdownowym”, bo wyciągają wniosek z tego, jak bardzo wielu z nas odseparowanych zostało od innych oraz jak wielką rolę zaczęły w tej przymusowej samotności pełnić ekraniki. W końcu mamy XXI w., więc rozmowy Lisy i Danny’ego to nie mruczenie do bakelitowych słuchawek telefonów, tylko pogaduchy wideo przez smartfony. Jest w tej ciepłej i zabawnej historii także okazja do krytycznego spojrzenia na pokolenie Z, które wydaje się coraz mniej przystosowane do normalnego życia. Oto czas ludzi nadwrażliwych, przebodźcowanych, niepotrafiących bronić swojego zdania, po prostu już nie dzieci, ale na pewno jeszcze nie w pełni ukształtowanych, odpowiedzialnych dorosłych. Dla nich wszystko jest problemem.

← PoprzedniaNastępna →