Noah Baumbach napisał i wyreżyserował historię rozwodu, którą porównuje się do „Sprawy Kramerów” – film zebrał więcej nominacji do Złotych Globów niż „Irlandczyk” czy „Pewnego razu w Hollywood”. Adam Driver i Scarlett Johansson mistrzowsko grają małżeństwo, które obiecuje sobie godny rozwód, lecz gdy wciągają się w to prawnicy i znajomi, ujawniają się pokłady żalu i pretensji większe, niż się spodziewali. To poruszający obraz katastrofy rozpadu wspólnego świata dwojga kochających się kiedyś ludzi.
Noah Baumbach zgarnął za „Historię małżeńską” więcej nominacji do Złotych Globów niż Scorsese za „Irlandczyka” i Tarantino za „Pewnego razu w Hollywood”. Zasłużenie, bo napisał i wyreżyserował chyba najlepszy film o rozwodzie od czasu „Sprawy Kramerów”. On jest wziętym reżyserem teatralnym, ona jego ulubioną aktorką. W chwili, gdy podejmują decyzję o rozstaniu, obiecują sobie, że zrobią to godnie. Jest tak tylko do chwili, kiedy w sprawę wmieszają się prawnicy od biznesu rozwodowego, fałszywi i prawdziwi przyjaciele, a przede wszystkim do momentu, w którym Charlie i Nicole odkrywają, że pokłady żalu, rozpaczy i pretensji są w nich większe, niż przypuszczali. Mistrzowsko zagrali to obsadzeni w rolach głównych Adam Driver i Scarlett Johansson, tworząc duet, który złamie niejedno serce i wyciśnie niejedną łzę. Nikt nie jest tu winien i wszyscy są winni – Baumbach pokazuje, jak straszliwą katastrofą jest rozpad wspólnego świata dwojga kochających się kiedyś ludzi.