Szósty sezon serialu wyprzedza już fabułę znaną z powieści i przynosi punkty zwrotne dla większości bohaterów, z Cersei Lannister na czele – waży się los Jona Snowa, a widz śledzi też, na kim oprze się Daenerys w dążeniu do podboju Westeros. Retrospekcje z udziałem okaleczonego Brandona odsłaniają sekrety przeszłości, a losy pozostałych przy życiu Starków trzymają w napięciu. Sezon wyróżnia się rozmachem dziewiątego odcinka, „Bitwy bękartów”, będącego starciem o panowanie nad Winterfell.
Szósty sezon „Gry o tron” wyprzedza już poważnie fabułę znaną z powieści George’a R.R. Martina, wyjaśniając wiele tajemnic. Czy Jon Snow zginął na dobre, czy zostanie wskrzeszony? Na kim ostatecznie oprze się Daenerys i czy uda jej się wyruszyć na podbój Westeros? Czy resztki rodu Starków (Rickon, Arya, Sansa) zostaną wygubione, czy może komuś uda się przetrwać? To sezon punktów zwrotnych dla większości postaci, z Cersei Lannister na czele. Uważnie trzeba też śledzić retrospekcje – wizje przeszłości, której sekrety poznaje przebywający poza Murem okaleczony Brandon. Jak w każdym sezonie mamy też jeden odcinek nakręcony ze szczególnym rozmachem – tu jest to część dziewiąta, czyli „Bitwa bękartów” o panowanie nad Winterfell. Warto przy tym wspomnieć, że sezon kolejny (siódmy) pojawi się w HBO nie jak zwykle wiosną, lecz dopiero latem i będzie miał siedem odcinków zamiast tradycyjnych 10.