Piąty sezon „Gry o tron” pod koniec zaczyna wyprzedzać fabułę znaną z książek George’a R.R. Martina, zmieniając część wątków na potrzeby telewizji, ale produkcja HBO wciąż pozostaje jednym z najlepszych seriali na rynku. Sezon śledzi powrót Sansy do Winterfell, północną wyprawę króla Stannisa oraz nabierającą rozmachu inwazję nieumarłych Innych, a także coraz trudniejsze rządy Daenerys w Meereen i bezczelne riposty Tyriona. W Królewskiej Przystani Lannisterowie muszą zmierzyć się z nowym zagrożeniem – religijnym ruchem Braci Ubogich.
Pod koniec piątego sezonu „Gry o tron” opowieść zaczęła w kilku miejscach wyprzedzać fabułę, którą znamy z najnowszego, jak dotąd, tomu sagi George’a R.R. Martina. Niektóre wątki zostały zmienione na potrzeby telewizji. Prestiżowa produkcja HBO pozostaje jednak jednym z najlepszych seriali na rynku. Zanim pod koniec kwietnia obejrzymy pierwszy odcinek sezonu szóstego, warto przypomnieć sobie, co działo się w Winterfell, gdy powróciła tam Sansa, przyjrzeć się losom północnej wyprawy króla Stannisa oraz nabierającej ogromnego rozmachu inwazji nieumarłych Innych, powrócić do Meereen, którym z coraz większym trudem rządzi Daenerys, Matka Smoków, i do bezczelnych odzywek karła Tyriona. Bardzo ciekawie toczą się również wypadki w Królewskiej Przystani, gdzie panująca rodzina Lannisterów musi się zmierzyć z nowym zagrożeniem – religijnym pospolitym ruszeniem Braci Ubogich.