Uznawany za gangsterskie magnum opus Sergia Leone, łączy maestrię reżyserską, muzykę Ennio Morricone i perfekcyjne kreacje aktorskie – dla Jamesa Woodsa rolę życia, dla Roberta De Niro kolejny wybitny triumf. Historia przyjaciół z żydowskiej dzielnicy Nowego Jorku, którzy w czasach prohibicji budują przestępcze imperium, wykracza poza ramy kina gatunkowego, stając się opowieścią o przyjaźni, lojalności, miłości i zdradzie o niespotykanej intensywności emocji. To dzieło do dziś nierozszyfrowane, w którym trudno oddzielić prawdę od wspomnień.
Od znaku firmowego tej produkcji, jakim jest muzyka Ennio Morricone, przez absolutną maestrię reżysera (to magnum opus Sergia Leone), do perfekcyjnej gry aktorów. Dla niektórych – tak jak dla Jamesa Woodsa – była to okazja do stworzenia ról życia, dla innych chwila triumfu dorównującego ich innym wybitnym dokonaniom (Robert De Niro).
Film przyjęty przez krytyków w Cannes 15-minutową owacją na stojąco w amerykańskich kinach pokazany został w okaleczonej przez dystrybutora wersji i poniósł finansową klęskę. Na szczęście w Europie dystrybuowano wersję oryginalną. Najnowsza edycja Blu-ray przynosi jednak wersję jeszcze bardziej rozbudowaną od tej z Cannes. Wmontowano w nią odnalezione 21 minut scen uznawanych dotąd za zaginione.
Historia grupki przyjaciół z żydowskiej dzielnicy Nowego Jorku, którzy w czasach prohibicji stają się królami przestępczego podziemia, to nie tylko arcydzieło filmu gangsterskiego. Leone wznosi się ponad ramy kina gatunków, a film zamienia w opowieść o przyjaźni, lojalności, miłości i zdradzie, osiągającą niespotykaną intensywność emocji.
Zarazem do dziś jest to dzieło nierozszyfrowane. Co jest w tej historii prawdą, co wspomnieniem, a co narkotycznym majakiem?