Serial animowany wymyślony przez Guillermo del Toro rozszerza uniwersum „Łowców trolli” o losy gwiezdnych uciekinierów z planety Akiridion-5, którzy po zamachu stanu trafiają do miasteczka Arkadia. Dwoje następców tronu i ich wojowniczy opiekun przyjmują ludzkie postacie i próbują żyć jak zwykli mieszkańcy, co daje mnóstwo komicznych sytuacji, uzupełnionych akcją związaną z pościgiem wysłanników groźnego generała. To świetna rozrywka dla całej rodziny, choć jej proimigracyjna wymowa bywa nachalna.
„3 nie z tej ziemi” to serial animowany wymyślony przez Guillermo del Toro, rozszerzający uniwersum znane z serialu „Łowcy trolli”, który był już rekomendowany już kiedyś na łamach „Do Rzeczy”. Do miasteczka Arkadia trafiają gwiezdni uciekinierzy z planety Akiridion-5: dwoje nastoletnich następców tronu Aja oraz Krel, ich marudny ochroniarz, wojownik Varvatos Vex. Są ofiarami zamachu stanu, zaś na ich życie dybie okrutny gen. Morando. Zaziemcy przyjmują ludzką postać i próbują prowadzić życie zwykłych uczniów lokalnego liceum (Varvatos – żywot emeryta), co prowadzi do wielu przezabawnych sytuacji. Jednocześnie niebo roi się od tropicieli wysłanych przez Morando, więc mamy także elementy akcyjne. Akcja zazębia się z wydarzeniami z trzeciego sezonu „Łowców trolli”, a del Toro ma jeszcze w zanadrzu kolejną produkcję rozszerzającą świat Arkadii: serial „Wizards”, którego możemy spodziewać się jeszcze w tym roku. Świetna rozrywka dla całej rodziny, choć jej proimigracyjny dydaktyzm bywa męczący.