ReżyseriaRachel Dretzin
WystępująChristine Marie, Tolga Katas
Rok produkcji2026

Wstrząsająca seria z wyjątkowym dostępem pokazuje od środka mechanizmy manipulacji, które pozwoliły Samuelowi Batemanowi podporządkować sobie wyznawców i ich rodziny.

Christine i jej mąż Tolga przeprowadzili się do Short Creek trochę z ciekawości i aby nakręcić ciekawy dokument. Miejsce było ubogie, ale fascynujące. Od lat osiedlali się tu wyznawcy fundamentalistycznego odłamu mormonów, którzy odrzucali zakaz wielożeństwa. Kilka lat wcześniej w mediach głośno było o tej okolicy, to tu działał bowiem Warren Jeffs, samozwańczy prorok tej sekty, skazany potem na dożywocie za liczne przestępstwa, w tym gwałty na nieletnich. Christine i Tolga zaczęli zbieranie materiałów od ujęć w stylu „powrót do normalnego życia po katastrofie”. Szybko się okazało, że Jeffs, choć za kratami, wciąż rządził umysłami wielu wyznawców. Zakazał im zawierania małżeństw i płodzenia dzieci tak długo, jak jest „prześladowany przez władze federalne”. Samuel Bateman, główny bohater czteroodcinkowej serii dokumentalnej „Zaufaj mi”, szybko zwietrzył swą szansę i wykorzystał tęsknotę miejscowych za normalnością – i za duchowym przewodnikiem. Sam ogłosił się prorokiem i był na tyle przekonujący, że owinął sobie wokół palca paru miejscowych biznesmenów. Zapanował nad umysłami i majątkami. A potem i nad rodzinami, gdy zaczął brać za kolejne żony ich siostry i córki. Także te, które miały lat 9 czy 11. Filmowcy rejestrujący sceny z życia lokalnej społeczności odkryli nagle, że są częścią bardzo ponurej historii. Od tej chwili zaczęła się niebezpieczna gra. Oficjalnie nadal odgrywali prostodusznych sympatyków Batemana, zauroczonych jego osobowością i pomysłami na uzdrowienie całego świata (chciał zaprosić do siebie angielską królową). Potajemnie zaś, we współpracy z FBI, gromadzili na taśmie dowody, które miały posłać go za kraty. Wiele było dokumentów o sektach, ale ten robi szczególnie mocne wrażenie, bo za sprawą kamery Christine i Tolgi trafiamy w sam środek świata chorego i zwyrodniałego, by ujrzeć absolutne posłuszeństwo pomieszane z uwielbieniem i perfekcyjną manipulacją. Nawet gdy Bateman został aresztowany i ujawniono skalę jego przestępstw (równie obrzydliwych jak jego poprzednika, Warrena Jeffsa), większość dziewcząt była przekonana, że ich idol, wysłannik Boga, padł ofiarą rządowego spisku. Anatomia przypadku, przestroga, demaskacja wiary opartej na dziwacznym kulcie jednostki – serial „Zaufaj mi” jest wszystkim tym naraz.

← PoprzedniaNastępna →