ReżyseriaJoel i Ethan Coen
WystępująOscar Isaac, Carey Mulligan
Rok produkcji2013

Kameralna opowieść o niezbyt utalentowanym pieśniarzu folkowym to najokrutniejszy film braci Coen.

Wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby Llewyn Davis naprawdę nie umiał śpiewać. Tymczasem jest grajkiem niezłym, ale kompletnie pogubionym. W dodatku straszny z niego dupek, i to mocno irytujący. Waletuje u znajomych, ma zwyczaj sypiania z cudzymi dziewczynami, obnosi się ze swoim niewielkim talentem, jakby był Frankiem Sinatrą, i ma pretensje do całego świata, że się na nim jeszcze nie poznał.

Jednocześnie Davis konsekwentnie odrzuca okazje do tego, by rzeczywiście zostać sławnym. Nagrywanie lekkich przebojów go mierzi, zgrabne melodie – śmieszą. A kiedy przez przypadek weźmie jako muzyk sesyjny udział w nagraniu prawdziwego hitu, przez własne bęcwalstwo nie dostanie tantiem.

Chociaż wyraźnie widzimy, że największym problemem Davisa jest sam Davis, on obwinia innych: agenta, dystrybutorów płyty, właścicieli klubów. I znowu – cały urok tej opowieści tkwi w tym, że w wielu przypadkach ma rację. Przez cały film zastanawiamy się więc, gdzie leży prawda: czy Llewyn minął się z powołaniem, czy ma pecha? Ma talent czy tylko wydaje mu się, że ma?

Oscar Isaac grający główną rolę doskonale wydobywa tę wieloznaczność z postaci. Mało który aktor potrafi sprawić, byśmy jego bohaterowi jednocześnie współczuli i byli na niego wściekli. Ten skromny, bardzo spójny, smutny i śmieszny zarazem film ma bardzo okrutne przesłanie: american dream to fałsz, nie wystarczy wierzyć w siebie, by odnieść sukces, a nawet odrobina marzeń o wielkości może posłać cię na dno.

← Wróć do wyboruNastępna recenzja →