Another Life to nieudana próba stworzenia atrakcyjnej współczesnej opowieści science fiction: fabuła zaczyna się jak „Nowy początek”, by szybko zamienić się w popłuczyny po lepszych filmach i serialach fantastycznych. Punktem wyjścia jest lądowanie tajemniczego pojazdu obcych na Ziemi i wysłanie statku badawczo-wojennego pod dowództwem targanej wątpliwościami Niko (Katee Sackhoff). Główną słabością serialu są nieistotne rozmowy bohaterów, których los nie budzi zainteresowania, a emocje pozostają równie wątłe jak efekty specjalne.
„Another Life” jest kolejną nieudaną próbą stworzenia atrakcyjnej współczesnej opowieści SF. Wymyślona przez Aarona Martina fabuła zaczyna się jak „Nowy początek”, potem szybko zamienia w popłuczyny po lepszych filmach i serialach fantastycznych.
Na Ziemi ląduje tajemniczy pojazd obcych. Po namierzeniu źródła transmisji, przy której pomocy goście komunikują się z macierzystym światem, Ziemianie wysyłają tam statek badawczy i wojenny. Misją dowodzi targana wątpliwościami Niko (Katee Sackhoff).
To, co się dzieje po drodze, jest nieciekawe, serial wypełniają nieistotne rozmowy bohaterów, których los kompletnie nie budzi zainteresowania. Coś zaczyna się dziać w ostatnim odcinku, gdy dowiadujemy się więcej o obcych, ale emocje są równie wątłe jak efekty specjalne.