ReżyseriaDarren Le Gallo
WystępująJake Hoffman, Schuyler Fisk
Rok produkcji2022

Ciepły dramat obyczajowy o miłości, rodzinnej odpowiedzialności i wychodzeniu z traumy zyskuje szczególną siłę dzięki znakomitemu, dwupokoleniowemu zespołowi aktorskiemu.

Z dala od kinowych ekranów, zagubiony w otchłani streamingu, pozbawiony reklamy kryje się jeden z ciekawszych filmów ubiegłego roku. „Sam i Kate”, debiutancki film Darrena Le Gallo (prywatnie to mąż aktorki Amy Adams), to opowieść o dzieciach i rodzicach, rodzinnych tragediach i wychodzeniu z traumy. Katalog problemów znajomy, przesłanie w finale krzepiące (choć są w tej opowieści także nuty bardzo gorzkie). Cóż więc sprawia, że jest to projekt szczególnie ciekawy? Ano ansambl aktorski, od którego nie można oderwać oczu. Jest to bowiem projekt rodzinny dwóch pokoleń. Tytułowi bohaterowie – Sam i Kate (w ich rolach Jake Hoffman i Schuyler

Fisk) – mają za ekranowych rodziców swoich rodziców prawdziwych. Sam wrócił do prowincjonalnego miasteczka opiekować się ojcem, którego gra Dustin Hoffman, a Kate troszczy się o mamę, w roli której widzimy Sissy Spacek. Rzecz reklamowana jest jako „komedia romantyczna”, ale bardziej przypomina dramaty obyczajowe w duchu „Zwykłych ludzi” czy „Sprawy Kramerów”. N

a szczególną uwagę zasługuje – to żadna niespodzianka – Dustin Hoffman. Okazuje się stworzony do roli apodyktycznego, szorstkiego staruszka nie dlatego, że ma już odpowiednią liczbę lat na karku (już 86), ale dlatego, że to wciąż aktor przerastający dzisiejsze Hollywood. Podobnie Sissy Spacek – weterani

kradną show swoim dzieciom, choć to niby opowieść o uczuciu młodych (względnie). Przy okazji tej ostatniej kwestii – w filmie Le Gallo miejscem, w którym spotkać można nieoczekiwanie miłość, okazują się lokalna księgarnia albo kościół. Nie pierwszy raz, a to przecież opowieść z postnowoczesnej Ameryki. Porównajcie sobie z polskimi „komediami” romantycznymi i westchnijcie smutno wraz ze mną. O

powieść o Samie i Kate to nie jest miłosna historia o beztroskich dzieciakach i dla dzieciaków. Mamy tu dorosłych ludzi, którzy wiedzą, co to odpowiedzialność: odkładają własne życie, by poświęcić się bliskim. Czasami jest to brzemię trudne do udźwignięcia, czasem niewidzialny bagaż niesie się jeszcze długo po bolesnych pożegnaniach, czasem dopiero z perspektywy lat widać, co było ważne i jakie lekcje można z tego wyciągnąć. Jak to w zwykłym życiu zwykłych ludzi.

← PoprzedniaNastępna →