ReżyseriaRob Reiner
WystępująAlbert Brooks, Rob Reiner
Rok produkcji2023

Ciepły i zabawny dokument Roba Reinera przypomina twórczość Alberta Brooksa, odsłaniając przy tym mało znany polskiej widowni rozdział historii amerykańskiej komedii.

W Stanach uważany za jednego z mistrzów komedii i oryginalnego reżysera (w dodatku wzięty aktor drugoplanowy). W Polsce mało znany, bo czasy jego świetności przypadły na lata, gdy byliśmy za żelazną kurtyną. Albert Brooks szturmem wziął komediowe programy telewizyjne końca lat 60. i początku 70., gdzie stał się szybko bardzo pożądanym gościem. W odróżnieniu od innych komików nie lubił występów w trasie, wolał oko kamery. Stał się mistrzem telewizyjnej improwizacji oraz parodii, doskonale rozumiejąc naturę tego środka przekazu – de facto to on wymyślił formułę „Saturday Night Live”. A także nakręcił pierwsze filmiki w anarchicznym stylu, z których potem zasłynął nadawany do dziś program.

Potem dzielił swój talent: jako poważny aktor zadebiutował u Martina Scorsese w „Taksówkarzu”, a w latach 90. stał się gwiazdą dubbingu (od „Simpsonów” do „Gdzie jest Nemo”). Za rolę w „Telepasji” nominowany był do Oscara. Cały czas pisał oraz reżyserował i niemal każdy film był godny uwagi. „Nowoczesny romans” czy „Mamuśka” były mocno w duchu Woody’ego Allena, ale mniej neurotyczne. Film „Zagubieni w Ameryce” okazał się świetną analizą ducha amerykańskiej klasy średniej ery Reagana, a „Muza” inteligentną kpiną z Hollywood i trudnej sztuki bycia artystą w ogóle. T

ytuł dokumentu nakręconego przez Roba Reinera, przyjaciela Brooksa jeszcze z młodości, nawiązuje do filmu

Brooksa z 1991 r. „W obronie życia” opowiadało o ludziach, którzy w zaświatach muszą przed sędziami oceniającymi ich postępki podjąć trudną próbę obrony własnych decyzji. Dziś sam Brooks, siedząc naprzeciw Reinera, czyni to już za życia, a portretu dopełniają wypowiedzi gwiazd, od Bena Stillera i Judda Apatowa czy Larry’ego Davida do Sharon Stone czy Stevena Spielberga. F

ilm Reinera (pamiętamy go jako reżysera tak różnych filmów jak „Misery” i „Kiedy Harry poznał Sally”) jest pełen ciekawego materiału archiwalnego, a także zabawny i ciepły, bo główny rozmówcy (Reiner i Brooks) bardzo się lubią. Jest to także spory kawał nieznanej polskiemu widzowi historii Hollywood, podobnie jak również dostępny w HBO Max świetny dokument o innym gigancie komedii, którego właściwie nie znamy, czyli „Dzienniki Zen Garry’ego Shandlinga”.

← PoprzedniaNastępna →